Życie na biegunach
O życiu na wsi, o śmierci, o miłości i oczywiście o psach
Rozpoczynamy nasz ulubiony okres.
Jesień oznacza rozpoczęcie sezonu treningowego. W naszym składzie jest tyle psiaków, że spokojnie możemy skomponować dwa składy tworzące bardzo długie zaprzęgi. Na pierwszy ogień zawsze idzie skład, który Grzegorz przygotowuje stricte pod kątem zawodów. W tym zespole znajdują się: Kala, Rita, Bryza, Tofik, Fifi, Grey, Flapi, Black, Filo i Halny. Reszta psiaków…
Czytaj więcej
Niestety z tego wszystkiego zaczęłam palić. No może nie palić, ale podpalać, z nerwów, dla towarzystwa, na złość sobie i innym. W związku z tym jestem na siebie wściekła. Ruszam więc tę złość przegonić w las, ruszam na ostatni zimowy trening. Biorę tylko cztery psy, co to dla mnie, myślę sobie, przecież w tym roku turystów woziłam „szóstką”, więc Kora, Salome, Kamyk…
Czytaj więcej
Ilu z Was moi drodzy myśli sobie teraz, no tak, jak się nie ma dzieci, to się ma czas na bloga, to się ma kota albo psa. Pewnie przelewa na zwierzęta matczyne uczucia i instynkt nieco próbuje zaspokoić, który jej się po trzydziestce rozbudził. Może ktoś z Was tak myśli, a może nikt.
Dzieci miałam mieć dwoje. Imiona wybrane, kołyska…
Czytaj więcej