Mieszkałam w Warszawie i obserwowałam znajomych i nieznajomych, ich miny, gesty, zachowania, odwieczny pęd. I już wtedy myślałam sobie rany boskie, co jest nie tak?
To było lato, gorące, parne, jezioro w Tumianach, dziurawy most, smażalnia ryb, zimne piwo, las. "A może rzuć to wszystko i zamieszkamy w Jaworkach ?" - powiedział Staś.…