W wiatraku regalik z kołderką kurzu, na niej pięterkami książki i albumy. Wertuję papiery, przekładam, odkładam, niektóre zostawiam, inne palę w kozie. W ręce mi wpadają stare fotografie, choć nie takie stare, sprzed trzech lat zaledwie, ale są też starsze, choć nie leżą na półce, mam je przed oczami, stop-klatki, wspomnienia. W bluzce atłasowej z uplecionym kokiem,…
Życie na biegunach
O życiu na wsi, o śmierci, o miłości i oczywiście o psach
Ilu z Was moi drodzy myśli sobie teraz, no tak, jak się nie ma dzieci, to się ma czas na bloga, to się ma kota albo psa. Pewnie przelewa na zwierzęta matczyne uczucia i instynkt nieco próbuje zaspokoić, który jej się po trzydziestce rozbudził. Może ktoś z Was tak myśli, a może nikt.
Dzieci miałam mieć dwoje. Imiona wybrane, kołyska…