Czuję się mocno zaniepokojona tym, co dzieje się w Polsce i na świecie. Czuję ciężar na piersiach i obserwuję, jak z dnia na dzień mój oddech staje się płytszy. Boję się, że w końcu się uduszę albo wsychnę jak jezioro Aralskie.
Na każdym kroku docierają do mojej świadomości wieści, które przyprawiają mnie o, tak dobrze znany, stan…