Życie na biegunach
O życiu na wsi, o śmierci, o miłości i oczywiście o psach
Dogoterpia na Podhalu
Lato to specyficzny czas dla nas i naszych psów, tych bardziej zaprzęgowych i tych mniej. Tuptuś mały kundelek szuka podróżującego wokół drzew cienia, Akitka zmienia kolor sierści z czarnej na mahoń, Dejzi czuwa przy drewnianej furtce zupełnie obojętna na to, że wiek zabrał jej słuch. Reszta Syberianów i Alaskanów całymi dniamy wygrzewa grzbiety w słońcu,…
Czytaj więcej
Kiedyś pewien mądry człowiek powiedział mi, że w życiu najważniejsze jest to, by odnaleźć swoje powołanie. Brzmiało to pięknie, ale tajemniczo. W sumie na tamten czas zupełnie dla mnie niezrozumiale. Czym jest powołanie? Do czego jesteśmy powołani my wszyscy jako ludzkość? Ja, jako Kasia D., potem Kasia K., teraz Kasia Na Biegunach? Odłożylam wtedy to pytanie na półkę,…
Czytaj więcej
Jak to zwykle bywa, muszę zaniemóc, by powrócić do pisania. Leżę więc pod kołderką z Tuptusia, popijam herbatkę z lipy, uwalniam opary z czosnku i nadrabiam rozpędzony czas. Bardzo mi tego brakowało, tak sobie myślę. I choć nie zaniedbuję autoterapii, to jednak pisanie jest jedną z moich ulubionych form transportu w głąb siebie, poza psim zaprzęgiem oczywiście. Od ostatniego…
Czytaj więcej
Ależ pięknie to wszystko wygląda, taka sielanka, spokój, cisza, miód malina. Zdjęcia aż kipią szczęściem, uśmiechy od ucha do uhaha. Poranki jak malowane, wieczory jak z obrazka. Można pozazdrościć, można się rozmarzyć, życie jak w Madrycie, można rzec. A tymczasem na trzecim planie, w kuluarach, za kurtyną – kurz, pod dywanem, pod stołem kryją się małe smutki, wielkie…
Czytaj więcej