Ilu z Was moi drodzy myśli sobie teraz, no tak, jak się nie ma dzieci, to się ma czas na bloga, to się ma kota albo psa. Pewnie przelewa na zwierzęta matczyne uczucia i instynkt nieco próbuje zaspokoić, który jej się po trzydziestce rozbudził. Może ktoś z Was tak myśli, a może nikt.
Dzieci miałam mieć dwoje. Imiona wybrane, kołyska…