Życie na biegunach
O życiu na wsi, o śmierci, o miłości i oczywiście o psach
Strasznie się boję, że odejdzie zima… Co prawda mówią o tym w prognozach już od tygodnia, a półmetrowe sople dalej zdobią wejście do Owczarni, ale i tak strach, że to koniec. Że nagle zrobi się szaro, mokro, że kalosze, że deszcz i wiatr. Więc prosimy zimo, nie odchodź.
W tym roku wyjątkowo długo czekaliśmy na biały raj. I jak już…
Czytaj więcej
Cześć, co robisz? Zbieram kupy, a Ty? Ja też, strasznie zamarznięte, zamarznięte na kość. Tu to samo. W nocy było – 24. Brr.. w Nowym Targu podobnie. A psy nie zamarzły? Nie, mają sianko, ubranka, zasłonki no i śpią nawet po trzy. Husky są dobre, bo grzeją kundle. Jedziemy na trening do Andrzeja? Podobno zrobił trasę buranem. Trzeba korzystać, póki jest śnieg. A co?…
Czytaj więcej
Dejzi ma 11 lat. Do Jaworek przywiózł ją jeden z muzyków z zespołu Skorpions. Podobno miała 8 miesięcy... podobno jej pierwsi właściciele nie dawali sobie z nią rady, podobno mordowała wszystkie kury w okolicy... podobno była to sunia rasy syberian husky, no właśnie, podobno... Dejzi zaopiekował się Staszek. Zrobił jej wybieg, budę, zaczął ją dobrze karmić i zabierać…
Czytaj więcej
Sześć lat temu musiało mi w życiu czegoś naprawdę brakować, bo pustkę chciałam wypełnić psem, psem rasy Akita. Znalazłam nawet ogłoszenie na Allegro, w którym jakiś szaleniec chciał wysłać szczeniaka kurierem. Gwarantował dostawę pod drzwi, za symboliczne 1 Euro.
Czytaj więcej