Życie na biegunach

O życiu na wsi, o śmierci, o miłości i oczywiście o psach

Las jak nutella

23 September, 2018 admin

Obiecuję sobie, że mimo braku czasu na to, co ważne, znajdę go choć tyci tyci na regularne pisanie. Nie pamiętam, żebym w ostatnich dniach grzała grzbiet pod kraciastym kocem, jak koń pod wełnianą derką, sącząc ziołową herbatę z cierpkim imbirem. Od kiedy pracuję w Zakopanem tygodnie lecą jak liście z drzew, wieczorów nie starcza na czytanie, poranki za krótkie na ćwiczenie…

Czytaj więcej

Ganek

16 September, 2018 admin

Słońce odważnie przedziera się przez błękit wrześniowego nieba, kiedy ja siadam na ganku mojego nowego domu. Na drewnianym stoliku, w popołudniowym wietrze suszą się zebrane rano prawdziwki, podgrzybki i rydze. Prężę moją, i tak już dość długą, szyję w kierunku złotych promieni i szczypię się co jakiś czas w piegowate przedramię, by upewnić się, że to nie sen. Wiarygodności…

Czytaj więcej

Gwiazdy na ziemi

12 August, 2018 admin

Nadeszła ogromna chwila zwątpienia. Nadeszła jak burza z piorunami, jak chłodny letni deszcz, jak gęsta poranna mgła, co zasłania runo, a źdźbła odsłania. A że, zwątpienia lubią chodzić parami nadeszła z nim wielka jak tornado złość. Złość kotłująca się, jak fale na sierpniowym morzu, jak lawina pędząca bez kontroli, jak płachta czerwona, jak naga dusza, jak dziki wiatr.…

Czytaj więcej

Być szczęśliwą w międzyczasie

28 July, 2018 admin

Są poranki kiedy palce szaleją po klawiaturze podstarzałego laptopa, aż ciężko im złapać oddech, trudno je zatrzymać. Rozpędzone, nakręcone, natchnione wyprzedzają myśli i słowa. Miękkie opuszki odnajdują bezbłędnie rozproszone litery, zdania same układają się jak puzzle, frazy piszą się mimochodem niczym dobry wiersz. Odkrywam, że kiedy czuję się gorzej, kiedy napięcie…

Czytaj więcej

Dom

18 July, 2018 admin

W Jaworkach często zasypiałam nasłuchując psów przez uchylone okienko w jaskółce. Kailan lubiła mościć się długo w sianku, skrobiąc przy tym pazurami o drewnianą podłogę. Salomka czasami zanim zasnęła, dawała długi koncert prezentując kilku oktawową skalę głosu, robiąc przy tym niezły hałas. Dziś popisuje się i tu, gdzie teraz jestem, próbując zwrócić na siebie uwagę,…

Czytaj więcej

Walka z wiatrakami

13 July, 2018 admin

Ciężko znaleźć czas i ochotę na pisanie, kiedy wypracowany w trudach codzienności rytm i początki harmonii znów wywracają się do góry nogami. Od kiedy zmieniłam miejsce zamieszkania szukam równowagi w otaczającym mnie wirującym świecie. Tyle razy w moim życiu na biegunach szukałam złotego środka, tyle razy już wydawało mi się, że mam swoją receptę na bycie szczęśliwą,…

Czytaj więcej

Tymczas

To było lato, sierpień. Gorące, parne, słoneczne. Radosna pora roku w żaden sposób nie zwiastująca jesiennej tragedii. Nowe pieski przywieźliśmy nocą. Czuwałam z nimi na budzie kilka godzin, zanim zasnęły zagubione i wystraszone po długiej podróży w nieznane. W Kamyku zakochałam się od pierwszego zderzenia, dosłownie, bo pies o mało nie złamał mi nosa okazując swoją…

Czytaj więcej

O ludziach nie-wilkach

22 June, 2018 admin

Ponieważ zmuszona byłam opuścić mój smutny pokoik z jaskółką, przenoszę się do jeszcze smutniejszego wiatraka. Zabieram ze sobą wypchane jak pluszowe misie torby, przelewające się przez moje wątłe ramiona plecaki, tryskające goryczą walizki. Psy niespokojne odprowadzają mnie wzrokiem od prawej do lewej, jakby oglądały mecz tenisa. Tenisowa torba Staszka leży na środku…

Czytaj więcej

Każdy dobry uczynek będzie ukarany

11 June, 2018 admin

Z saloniku na dole dobiega czyste brzmienie fortepianu, który w przeciwieństwie do mnie zawsze jest w dobrym nastroju. Gamy, pasaże, etiudy, menuety. Na dźwięk jednej z sonatin staje mi przed oczami szkolna sala komisyjna. Ja, mała Kasia, przepełniona lękiem, z zaplecionym schludnie warkoczem, albo nawet dwoma, w sukieneczce skromniutkiej, ale szykownej, skrojonej na…

Czytaj więcej

Czego sobie życzę

30 May, 2018 admin

Niestety czas mimo bólu w krzyżach i kakofonii traum uparcie nie chce się zatrzymać, jak zrobiłby to już dawno podrdzewiały zegarek. Nie chce się tym bardziej cofnąć, choćby o rok. Dziś się postarzałam. Niby robię to każdego dnia, ale w dniu urodzin, jakoś bardziej uwiera metryka. Nie zdążyłam urodzić dziecka przed trzydziestym piątym rokiem życia, jak radziły mądre…

Czytaj więcej
Zadzwoń i zarezerwuj Zadzwoń i zarezerwuj +48 608-640-446