Życie na biegunach

O życiu na wsi, o śmierci, o miłości i oczywiście o psach

O tym co będzie i czego nie ma

24 March, 2019 admin

Raz, dwa, pięć, siedem, dwanaście, osiemnaście, dwadzieścia jeden. Liczę jeszcze raz. Trzy, cztery, dziewięć, czternaście, Bonek, Salomka, szesnaście, Black, Drzazga, Zając, Grey. Kiedy Was się tyle uzbierało chłopaki? Oczy mnie nie mylą, mój choć humanistyczny umysł też raczej nie. Jest Was już dwadzieścia jeden. No cóż. Chciałaś, to masz. Około godziny zajmuje mi poranne…

Czytaj więcej

Lepiej, jak jest gorzej

18 March, 2019 admin

Też tak macie, że wokół przyjaciele, koledzy, koleżanki, kumple, brach, fejsbukowi fani, instagramowi folołersi, znajomi w setkach, tysiącach tak Was lajkują całym wirtualnym sercem, tak Wam życzą dobrze, że aż niedobrze, a im gorzej Wam się dzieje, tym ich więcej i bliżej i na każdym kroku pomocne słowo, sms, dłoń? Czy tylko ja tak mam, a może innymi oczami widzę już…

Czytaj więcej

Recepta na miłość

15 February, 2019 admin

Kilka lat temu On zabrał mnie na wieczorny spacer po łąkach, pod niebem w koronkach z gwiazd. Szliśmy w milczeniu wsłuchując się w każdy nocy szept. To musiał być czerwiec, może maj, bo robaczki świętojańskie lekko oświetlały nieznany wtedy jeszcze dla mnie szlak. Stanęliśmy na wzgórzu z widokiem na całą wieś. On wymarzony, wyczekany, wyśniony, ja niepewna, niezdarna,…

Czytaj więcej

Awaria

13 January, 2019 admin

Wieczór sylwestrowy spędzam w szpitalu. W poczekalni, w rejestracji, w mrocznej metalowej windzie, w której brakuje przycisku „na tamten świat”, w kolejce, wśród połamanych, podłamanych, chorych i cierpiących, przy nadziei, bez nadziei. Odsyłają mnie całe szczęście na tyle szybko, że zdążam jeszcze zanurzyć wargi w ruskim szampanie. Po powrocie do domu trzęsę pidżamą…

Czytaj więcej

Nieświęta

25 December, 2018 admin

W grudniowym amoku ciężko o czas, a co dopiero o natchnienie. Długo wpatruję się w czysty, jak świąteczne okna i biały, jak karta papieru monitor, zanim wystukam ciężkich kilka zdań. Mam w końcu swoje upragnione miejsce do pisania. Biureczko na stalowych nóżkach, falujące pagórki za oknem, pomrukujące psy na biegunach, trzask palonego drewna.

Czytaj więcej

Nie wierzcie ludziom

08 December, 2018 admin

Ciężka głowa Dejzi bezwładnie opada na moich otulonych zbyt obcisłymi leginsami udach. Miałam właśnie poćwiczyć, ale zamiast tego leżę prawie nieruchomo na zimnej podłodze i gładzę miękką sierść mojej wilczycy. Kiedyś marzyłam o nowoczesnym mieszkaniu z podgrzewaną podłogą, a dziś wzdycham do lodowatych paneli, sosrębu i kamiennej studni.

Czytaj więcej

Wyprawa na Północ

25 November, 2018 admin

Nareszcie, myślę sobie upychając kolanem polarową bluzę, która nie chce się podporządkować rytmowi pakowania. Spoglądam na listę „nie zapomnieć” i odhaczam ostatni punkt, ten który powstrzymywał mnie, by zamknąć za sobą drzwi.

Hej, cieszysz się? Jedziemy przecież na Północ, nareszcie, mówię do niego, ale chyba w duchu, bo nie słyszę…

Czytaj więcej

Wybory

30 October, 2018 admin

Nie poszłam w tym roku na wybory i wiem, że pisząc o tym narażam się wielu z Was. To nic, trudno, regularnie trenuję narażanie, więc niech będzie to kolejna z prób. Ostatnimi czasy dokonałam kilku ważnych wyborów, od których zależy więcej niż od tego, co wpada do urn. Poza tym od urny niedaleko do trumny, a to ciągle niesie cierpki smutek i ostry jak chilli ból. Egoistka…

Czytaj więcej

Remont życia

20 October, 2018 admin

Na drewnianej, starej jak świat, podłodze leżą trzydzieści cztery paczki z Ikei i pewnie mają niezły ubaw widząc nasze przerażenie. Ikea jest super, wie o tym każdy, kto choć raz wybrał się tam na zakupy, wypchał drobiazgami, stoliczkami, lampionikami za jedyne 4,99 błękitną i wielką, jak ocean torbę, a ostatecznie stanął jak wryty przy kasie modląc się, by w panice…

Czytaj więcej

Jesienny list

11 October, 2018 admin

Sobota jest zawsze dniem porządkowania myśli. A może tylko pretekstem, by naprawdę nie sprzątać? Jeszcze mieszkając i żyjąc w Warszawie doświadczyłam tego, że w wolnym od pracy dniu dochodzą do głosu myśli, uczucia, emocje, które zostawiamy na poboczu pędząc od poniedziałku do piątku, w korkach, w tramwajach, w kapeluszach. Ja mam to szczęście, że nawet stojąc w długim…

Czytaj więcej