Myślę sobie, że…

19 September, 2019 admin

Brak czasu na pisanie nie oznacza braku czasu na myślenie.

Myśleć można zawsze, w przerwie, w pracy, w biegu. Myśleć o poranku, z głową na poduszce, myśli mieć tysiące, lepszych, gorszych, nijakich. Myśli się odgarnia, myślami się dzieli, myśli patrzą w lustro, widzą nową zmarszczkę. Myśli płyną z czasem, czasem płyną z prądem, czasem przyspieszają, gonią jedna drugą. Myśli piją kawę, myśląc o herbacie, że byłaby zdrowsza na przykład zielona. Myśli kłębią się w głowie, z myślami o płocie, który się buduje zgrabny i dostojny. Myślami być obok mimo, że tu, teraz, myślami uciekać, wyprzedzać, doganiać. Myślami wspominać, wracać, tęsknić, płakać, myślami o jutrze lepszym, zdrowszym, nowszym. Myślami łagodzić zamyślone czoło. Myśli zebrać do kupy, albo stracić głowę, wymyślić coś w myślach, albo się rozmyślić. Myśli toną w zupie, myśli o psiej doli, myśli rodzą nowe, lecz umierać nie chcą.

Pies, choć jest myślący, daje myślom wytchnienie. Myślę, że mu łatwiej nie myśleć zbyt wiele.

  • Psia ciąża
  • Psie zaprzęgi - treningi i szczeniaki
  • Nasze słodkie szczeniaczki
  • MAMY PARTNERA
  • Kulig z psami, czy zaprzęg z psami?  
  • Zadzwoń i zarezerwuj Zadzwoń i zarezerwuj +48 608-640-446