bezSENność o Warszawie

10 April, 2018 admin

Na pewno większość z Was oglądała ten romantyczny film o bezsenności, która może być lekiem na całe zło, która nie przynosi zmęczenia, a dodaje mocy, dodaje skrzydeł pod osłoną nocy. O romantycznej miłości, o historii pięknej, idealnej z happy endem, z Meg Rayan wtedy jeszcze z twarzyczką naturalną bez zbędnych wypełnień. Z fryzurą lekko zwichrowaną, którą tak często pokazywałam fryzjerowi, że ja chcę właśnie o tak.

Ja dziś nie śpię, nie słucham audycji, nie ma happy endu w mojej romantycznej historii. Ja dziś piszę w oczekiwaniu na sen, który błąka się gdzieś po wsi, może zagubiony, może obrażony. Włosy mam tylko nieuczesane jak ona, ale nie nadają się ani do zdjęcia, ani do filmu, ani nawet do radia.

Byłam wczoraj w stolicy. Tej dobrze mi znanej, tej pełnej zgiełku, przetartych ścieżek rowerowych, pełnej chłopców w przykrótkich nogawkach i dziewczyn z włosami w kolorze róż. Też mam kosmyki fioletowe, też lubię hipsterskie kolorowe skarpetki, burgery i prosecco z kija. Przemknęłam przez zatłoczone ulice tęskniąc za psami, za moim pokoikiem z jaskółką, tęskniąc za tym co było, a nie wróci, mieszając się w tłum. Fajnie znów poczuć się anonimowo, trzymać się za rękę, pocałunki w przelocie kraść. Fajnie było przenieść się w czasie, zobaczyć się w studenckim lustrze w witrynach sklepowych, uśmiechnąć się do obcych ludzi, pokłócić się z panią w okienku, fajnie było wtedy, kiedy wszystko było inaczej i dziś, kiedy musiałam załatwić kilka spraw.

Warszawo nic się nie zmieniłaś przez te kilka lat. No może przybyło ci tylko kilka siwych włosów, kilka modnych knajpek, kilka wygładzonych zmarszczek, kilka drogich aut. Ale minę masz wciąż tę samą, trochę obojętną, trochę zblazowaną. Humory miewasz jak miałaś, czasu dla mnie nie masz, biegasz, dzwonisz, pędzisz, wszędzie cię pełno i nigdzie cię nie ma. Nie zawracam ci więc już głowy, nie narzucam się, nie proszę o kawę, nie przeszkadzaj sobie, jest tyle innych osób, którym musisz jeszcze wiele z siebie dać.

Zostawiam więc za sobą to co było, żegnam się z niektórymi miejscami kipiącymi od wspomnień, miejscami tymi pierwszymi i jednymi z ostatnich, z ulicami pustymi i tłocznymi, dusznymi, przesilonymi wiosną.

Wszystko czeka na mnie nietknięte, nienaruszone przez ten jeden dzień. Psy nawet jakby niestęsknione, najedzone, wsypane, wszystko na swoim miejscu, tylko gdzieś w między czasie zgubił się spokojny sen.

  • Psia ciąża
  • Psie zaprzęgi - treningi i szczeniaki
  • Nasze słodkie szczeniaczki
  • MAMY PARTNERA
  • Kulig z psami, czy zaprzęg z psami?  
  • Zadzwoń i zarezerwuj Zadzwoń i zarezerwuj +48 608-640-446