Psy milczą, ludzie szczekają

16 March, 2018 admin

Dochodzi dziewiętnasta, w kojcach poruszenie, bo psy doskonale czują czas. Liche światło czołówki prowadzi mnie w stronę furtki. Ja widzę niewiele, one wszystko. Wiaderko ciemne jak noc wibruje i pachnie. Z trudem wchodzę na wybieg, jedną ręką przesuwam skobelek, drugą odganiam psy. Mój dysk, choć pewnie już dawno wrócił na swoje miejsce, jeszcze daje o sobie znać. Psom to nie przeszkadza, one w formie, w formie muszę być ja.

Po karmieniu nastaje martwa cisza. Salomka niewinnie mruży skośne oczy, Kamyki wylizują sobie pyszczki w poszukiwaniu resztek kolacji, Akitka mości się w słomie, Dejzi czuwa, jak to wilk. Zanim zgaszę światło i wyjdę z wybiegu, gadam do nich jeszcze chwilę, życzę im dobrych snów, niech wam się przyśnią kurki i tłuste skórki, tak im gadam, tak już mam. Brak reakcji oznacza, że nadchodzi zasłużony sen.

Kocham psy za ich milczenie, kocham je za je oczy pełne milionów słów. Kocham je za nieopisane porozumienie bez wypowiedzianych zdań.

W górach znajdę spokój, ciszę, anonimowość, wolność, tak się myśli, jak się rzuca miasto i zmienia ciepłe, bezpieczne lokum na mieszkanie w starym wiatraku ze skrzypiącymi deskami zamiast ścian.

Lubię życie na wsi, konie na padoku, rżące osiołki, zwłaszcza tego małego, co ma niespełna rok, lubię łanie w potoku, zsiadłe mleko, jajka tanie jak barszcz. Lubię pagórki malowane słońcem, skały szorstkie, popielate, lubię drewno w kozie, zapach palonych liści, lubię siwy dym. Lubię z Bogiem rozmawiać na spacerach wierząc, że im wyżej tym bliżej Go mam. Lubię oczy zamykać, gubić myśli za sobą, zapominać, wspominać, tęsknić, płakać, się śmiać.

Ja na wsi nie znam wszystkich, za to wszyscy znają mnie. Każdy wie, co się stało, co dziś psy dostały jeść. Kto mnie odwiedza, kto o mnie zapomniał, czy jeszcze pracuję, a może już nie. Wiedzą, że nie chodzę w czerni, że na chórze nie stoję w kościele, tam gdzie zawsze stałam tylko, że nie sama, tylko że z Nim. Wiedzą, że po lesie biegam z psami na biegunach, że Salome zjadła kurę, że na nartach już nie jeżdżę, że w galerii świeci pustką, że wiatraku ktoś pomieszkuje, ktoś ale nie ja.

O czym myślę, o czym milczę, co zabieram ze sobą, kiedy uciekam od pytań, spotkań, jak się trzymasz, jak się masz, to wiedzą tylko psy, dwie osoby, to wiem tylko ja.

Moje myśli o tych, co zawsze wiedzą lepiej, co mnie znają na wylot, co mają rady, a nie mają wad, przerywa skowyt Dejzi, jakby się skarżyła, że dziś na blogu za dużo o szczekaniu, a za mało o psach.

  • Psia ciąża
  • Psie zaprzęgi - treningi i szczeniaki
  • Nasze słodkie szczeniaczki
  • MAMY PARTNERA
  • Kulig z psami, czy zaprzęg z psami?  
  • Zadzwoń i zarezerwuj Zadzwoń i zarezerwuj +48 608-640-446