Życie na biegunach

O życiu na wsi, o śmierci, o miłości i oczywiście o psach

Myślę sobie, że…

Brak czasu na pisanie nie oznacza braku czasu na myślenie.

Myśleć można zawsze, w przerwie, w pracy, w biegu. Myśleć o poranku, z głową na poduszce, myśli mieć tysiące, lepszych, gorszych, nijakich. Myśli się odgarnia, myślami się dzieli, myśli patrzą w lustro, widzą nową zmarszczkę. Myśli płyną z czasem, czasem płyną z prądem, czasem…

Czytaj więcej

Siedem żyć

Ależ pięknie to wszystko wygląda, taka sielanka, spokój, cisza, miód malina. Zdjęcia aż kipią szczęściem, uśmiechy od ucha do uhaha. Poranki jak malowane, wieczory jak z obrazka. Można pozazdrościć, można się rozmarzyć, życie jak w Madrycie, można rzec. A tymczasem na trzecim planie, w kuluarach, za kurtyną – kurz, pod dywanem, pod stołem kryją się małe smutki, wielkie…

Czytaj więcej

Zło tego świata i moc dogoterapii

10 June, 2019 admin

Na czczo serwatka, parzona kawa z kardamonem obowiązkowo w szlafroku w tysiące gwiazd. Głęboki wdech na ganku, w tle kukułka spać nie może u kogoś krzyk,u mnie szczek. Napar ze świeżej pokrzywy, pies z głową w górę, w dół, pies na kanapie, w zmarzniętych stopach, pies przed burzą w szafie, w fusach psia sierść. Może to pomoże na zło tego świata, warto w to wierzyć, mieć…

Czytaj więcej

Spotkanie z Nieznajomym

07 April, 2019 admin

Na kilka dni przed spotkaniem budzi mnie niepokój, zimny pot i nos. Dżinsowe oczy Kory odbijają światło poranka. W myślach obiecuję tej poczciwej, zasłużonej suni przejażdżkę w siny las. Leniwie wstaję z miękkiego jak chmurka łóżka i znów nie dowierzam, że mam swój ogród, furtkę na skobelek, stodołę, swój dom. Jedną ręką odgarniam ciężkie lniane zasłony, drugą lekką…

Czytaj więcej

O tym co będzie i czego nie ma

24 March, 2019 admin

Raz, dwa, pięć, siedem, dwanaście, osiemnaście, dwadzieścia jeden. Liczę jeszcze raz. Trzy, cztery, dziewięć, czternaście, Bonek, Salomka, szesnaście, Black, Drzazga, Zając, Grey. Kiedy Was się tyle uzbierało chłopaki? Oczy mnie nie mylą, mój choć humanistyczny umysł też raczej nie. Jest Was już dwadzieścia jeden. No cóż. Chciałaś, to masz. Około godziny zajmuje mi poranne…

Czytaj więcej

Lepiej, jak jest gorzej

18 March, 2019 admin

Też tak macie, że wokół przyjaciele, koledzy, koleżanki, kumple, brach, fejsbukowi fani, instagramowi folołersi, znajomi w setkach, tysiącach tak Was lajkują całym wirtualnym sercem, tak Wam życzą dobrze, że aż niedobrze, a im gorzej Wam się dzieje, tym ich więcej i bliżej i na każdym kroku pomocne słowo, sms, dłoń? Czy tylko ja tak mam, a może innymi oczami widzę już…

Czytaj więcej

Recepta na miłość

15 February, 2019 admin

Kilka lat temu On zabrał mnie na wieczorny spacer po łąkach, pod niebem w koronkach z gwiazd. Szliśmy w milczeniu wsłuchując się w każdy nocy szept. To musiał być czerwiec, może maj, bo robaczki świętojańskie lekko oświetlały nieznany wtedy jeszcze dla mnie szlak. Stanęliśmy na wzgórzu z widokiem na całą wieś. On wymarzony, wyczekany, wyśniony, ja niepewna, niezdarna,…

Czytaj więcej

Awaria

13 January, 2019 admin

Wieczór sylwestrowy spędzam w szpitalu. W poczekalni, w rejestracji, w mrocznej metalowej windzie, w której brakuje przycisku „na tamten świat”, w kolejce, wśród połamanych, podłamanych, chorych i cierpiących, przy nadziei, bez nadziei. Odsyłają mnie całe szczęście na tyle szybko, że zdążam jeszcze zanurzyć wargi w ruskim szampanie. Po powrocie do domu trzęsę pidżamą…

Czytaj więcej

Nieświęta

25 December, 2018 admin

W grudniowym amoku ciężko o czas, a co dopiero o natchnienie. Długo wpatruję się w czysty, jak świąteczne okna i biały, jak karta papieru monitor, zanim wystukam ciężkich kilka zdań. Mam w końcu swoje upragnione miejsce do pisania. Biureczko na stalowych nóżkach, falujące pagórki za oknem, pomrukujące psy na biegunach, trzask palonego drewna.

Czytaj więcej

Nie wierzcie ludziom

08 December, 2018 admin

Ciężka głowa Dejzi bezwładnie opada na moich otulonych zbyt obcisłymi leginsami udach. Miałam właśnie poćwiczyć, ale zamiast tego leżę prawie nieruchomo na zimnej podłodze i gładzę miękką sierść mojej wilczycy. Kiedyś marzyłam o nowoczesnym mieszkaniu z podgrzewaną podłogą, a dziś wzdycham do lodowatych paneli, sosrębu i kamiennej studni.

Czytaj więcej